Dzięki policyjnemu helikopterowi, w piątek 2 kwietnia, udało się odnaleźć w Puszczy Kampinoskiej starszego mężczyznę i jego nastoletnie wnuki. Chory na cukrzycę 62-latek zasłabł w trakcie wycieczki rowerowej. Udało się go uratować.
Jak powiedział Mariusz Mrozek z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji, w czwartek późnym wieczorem policjanci dostali informacje o trzech osobach, które zgubiły się w Puszczy Kampinoskiej. Liczyła się każda chwila, bo wśród nich był chory na cukrzycę 62-latek, który zaczął tracić przytomność.
Gdy stan dziadka zaczął się pogarszać, zadzwonili do rodziców, a ci powiadomili policję - dodał Mrozek.
- Razem z nim były wnuki, 14-letni chłopiec i jego 15-letnia siostra. Podczas wycieczki rowerowej stracili orientację w terenie. Gdy stan dziadka zaczął się pogarszać, zadzwonili do rodziców, a ci powiadomili policję - dodał Mrozek.
W miejsce, gdzie mogli się zgubić, wysłano policjantów z psem tropiącym. W akcję włączył się też policyjny helikopter.
- Nastolatków uprzedzono, by jeśli usłyszą helikopter, zaświecili w górę latarkami. W ten sposób udało się ich namierzyć. Następnie dotarł do nich bojowy wóz straży pożarnej, który przewiózł całą trójkę do odległej o około cztery kilometry miejscowości Wiersze. Tam już czekała karetka pogotowia - poinformował Mrozek. 62-latka przewieziono do szpitala.
Masz swoją opinię na ten temat? Tu jest miejsce, gdzie możesz ją wyrazić! Pisz, komentuj i dyskutuj. Pamiętaj o tym, że nie będą tolerowane niecenzuralne wypowiedzi i wulgaryzmy.
Wsparcie udzielone przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię poprzez dofinansowanie ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego, a także budżetu Rzeczpospolitej Polskiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarządowych.